top of page
LIGHTERHOPE_PATI.jpg

PATRYCJA

LIGHTERHOPE_ABOUT_PATI.jpg

Jesteś wyjątkowa

Cześć, tu Patrycja — zwykła dziewczyna, córka, żona, matka.

Jako mała dziewczynka byłam bardzo otwarta, pełna radości. Zawsze i wszędzie było mnie pełno. Już od najmniejszych lat moja babcia, która często się mną opiekowała, wpajała we mnie wartości miłości i wiary.

Dzięki temu nie miałam trudności w nawiązywaniu kontaktów z ludźmi. W szkole również nie miałam problemów w nauce.

Pomimo systemu, który uczy rywalizacji, który ocenia człowieka według ustanowionej skali, radziłam sobie świetnie. Byłam też duszą towarzystwa.

Chyba dlatego tak było, ponieważ ja nie oceniałam i zawsze pomagałam tym słabszym. Robiłam to bezinteresownie. Do tego byłam bardzo samodzielna od najmniejszych lat mojego życia. Moi rodzice nazywają to upartością. Chyba wymagało to od nich wiele cierpliwości. Czasem najedli się też wstydu przeze mnie.

W szkole wszyscy mnie znali. Często słyszałam, że jestem wyjątkowa — i tak się czułam. Często występowałam na scenie, najpierw w konkursach szkolnych i nie tylko. Oczywiście wygrywałam wszystko. Później, już w starszych klasach, nominowano mnie jako jedynego dzieciaka, który zasiadał w jury.

Od dziecka nie byłam szczupła

Wszystko w moim życiu było dobre, oprócz jednego. Nie byłam osobą szczupłą. Im bardziej starałam się coś osiągnąć, tym częściej słyszałam od rówieśników: „gruba beczka” i inne. Nie mówiłam o tym nikomu. Wstydziłam się. Coraz bardziej zwracałam uwagę na to, że nie wyglądam jak inne dziewczynki.

Mówiono mi, że po prostu wcześniej dojrzewam.

Z wiekiem ten aspekt stawał się dla mnie coraz ważniejszy — jako dla dziewczyny. Brak akceptacji samej siebie.

LIGHTERHOPE_PATI-05.jpg
LIGHTERHOPE_PATI-02.jpg

Te słowa mnie zabiły

Jako młoda dziewczyna wyjeżdżałam na obozy harcerskie.

Na jednym z obozów, śpiąc na swojej kanadyjce w namiocie, nasi opiekunowie zrobili sobie imprezę w naszym namiocie.

Jedna z druhen siedziala na w nogach mojego łóżka. Ktos zapytał ‘’ kto tutaj śpi’’ ona odpowiedziala, ta gruba z tym wielkim nosem. Udawalam ,że śpiś. Te slowa mnie zabiły. Jakby cos we mnie zgasło. Nadal udawałam, ze śpię, lecz w środku wyłam z rozpaczy.

Chciałam jak najszybciej wrócić do domu, zamknąć się w swoim pokoju przed całym światem.

W domu zaczeły się problemy finansowe

Mój tata miał firmę budowlaną. Radził sobie dobrze i zawsze byl uczciwy. Pewnego dnia słyszałam jak mama rozmawiała z nim przez telefon. Byliśmy akurat u babci. Tata zostal w domu, bo musiał skończyć jedną budowę na czas. Okazało się, że nie wypłacono mu ani złotówki. Tata chciał machnąć się na swoje życie tego dnia. My z mamą byliśmy 500km od niego. Na szczęście mama wiedziała do kogo zadzwonić. Przyjaciółka rodziców zainterweniowała.  

Od tej pory tata juz nie był taki sam jak kiedyś. W domu brakowało pieniędzy na wszystko.

Mama ciągle pożyczała pieniądze od znajomych, żebyśmy mieli co jeść.

LIGHTERHOPE_PATI-04.jpg

To dopiero początek. Ciąg dalszy nastąpi...

bottom of page